Cześć, Tereska *****
2001-09-26, ostatnia aktualizacja 2001-09-26 23:05
Polska 2001. Reż. Robert Gliński. Grają: Aleksandra Gietner, Karolina Sobczak, Zbigniew Zamachowski, Małgorzata Rożniatowska, Krzysztof Kiersznowski
Skromny, czarno-biały film, który zdobył Złote Lwy w Gdyni i Nagrodę Specjalną Jury w Karlovych Varach. Dzieje 15-letniej Tereski (Gietner), uczennicy szkoły krawieckiej. Najpierw poznajemy ją niewinną (idzie w bieli do pierwszej komunii), a potem widzimy tragiczne konsekwencje zbrukania jej niewinności. Tereska żyje w warszawskim blokowisku. Tatuś policjant (Kiersznowski) lubi się napić, matka (Rożniatowska) ogląda telewizję, Renata (Sobczak), koleżanka że szkoły, uczy Tereskę "jak radzić sobie w życiu" (winko, chłopaki, te rzeczy). Tereska jest poczciwa (garnie się do śpiewania w kościelnym chórze), skromna, zdolna (dobrze rysuje i projektuje suknie), coś jednak pcha ją w stronę złego. Czegoś w jej życiu brakuje...
Największą siła filmu Glińskiego jest autentyzm: wniosły go dziewczyny grające Tereskę i Renatę - one znają z autopsji świat, o którym jest ta opowieść. Chwała reżyserowi, że okazał się pokorny: pozwolił im mówić i zachowywać się po swojemu, a nie tak, jak było napisane w scenariuszu. Zawodowym aktorom trudno było dotrzymać dziewczynom kroku, ale Zamachowski - w roli fabrycznego portiera kaleki przyjaźniącego się z Tereską - i Rożniatowska jako matka sobie poradzili.
"Cześć, Tereska" to kino sugestywne, choć o to i owo można by się w związku z nim pokłócić, np. czy obraz świata wielkomiejskich bloków nie jest tu nazbyt czarny albo czy metamorfoza Tereski jest uzasadniona i przekonująca?
Co do jednego nie mam wątpliwości: polityczni felietoniści z lubością będą się zastanawiać, na kogo w ostatnich wyborach, zagłosowaliby filmowi rodzice Tereski.