Prosto z lasu, na ściętej z drzewa choince, kompania trzech wiewiórek rzuconych na szerokie wody dorosłego życia przez rodziców ("wiesz, to hipisi") trafia prosto do kosza na śmieci Dave'a (Lee). Dave chciałby pisać przeboje, ale nie ma dobrej passy: zły Ian (Cross) z wytwórni odrzuca wszystkie jego pomysły, precz pognała go też nieskazitelnie drętwa narzeczona (Richardson). Wiewiórkowe trio - Szymon, Teodor i przewodzący im Alvin - potrafi jednak nie tylko świetnie sprzątać (niszczyć efekty sprzątania również), mówić, ale też śpiewać. Po nieudanym debiucie same zgłaszają się do Iana, a ich piosenkę jeszcze tego samego dnia gra centrum handlowe. Kłopoty dopiero się zaczną.
Trzy wiewiórki z popularnego w Stanach od kilkudziesięciu lat serialu to dziś prawdziwy biznes - telewizja, gadżety, wreszcie wydawane w różnej stylistyce - od piosenek świątecznych po punk - płyty (nagradzane nawet Grammy!): nie tylko w Polsce zapotrzebowanie na muzykę á la "smerfne hity" powinno zainteresować socjologów, a może i psychiatrów. Film miał być zapewne ironicznym komentarzem do tej wiewiórkowej mody. Śpiewające futrzaki z dnia na dzień stają się przecież gwiazdami show-biznesu, wyraźnie uderza im woda sodowa, a ten, który próbuje zmienić wiewiórki w fabrykę produkującą miliony dolarów, jest tu postacią jednoznacznie negatywną.
Jednoznacznie, bo fabuła pióra Jona Vittiego, skądinąd współscenarzysty "Simpsonów", pozostaje przewrotna jedynie w zamierzeniu. Niejasności nie ma - Ian to cynizm wcielony, mało rozgarnięty Dave serce ma gołębie, a w show-biznesie o nic innego nie chodzi, tylko o kasę. Na dokładkę jest jeszcze przesłanie o wartości przyjaźni i rodziny: godne pochwały (zwłaszcza że Dave i wiewiórki to rodzina raczej niestereotypowa), acz nachalne wręcz nieprzyzwoicie.
Dzieciom zapewne scenariuszowe mielizny przeszkadzać nie będą, choć niektórych żartów (całkiem zgrabnie napisał polskie teksty Dariusz Dunowski) nie zrozumieją na pewno. Mam tylko nadzieję, że moda na śpiewające wiewiórki do Polski nie zawita. Smerfy naprawdę już wystarczą.