Za jakie grzechy? **

Paweł Mossakowski
2009-04-24, ostatnia aktualizacja 2009-04-22 22:01
 Za jakie grzechy
Za jakie grzechy

USA 2009 (New in Town ). Reż. Jonas Elmer. Aktorzy: Renee Zellweger, Harry Connick Jr., Siobhan Falkon Hogan

Komedia romantyczna o antykorporacyjnej wymowie, co dowodzi, że Hollywood czuwa i kryzys już zauważyło. Lucy (Zellweger), ambitna pracownica wyższego szczebla giganta z branży spożywczej, opuszcza słoneczne Miami i wyjeżdża do małej mieściny w mroźnej Minnesocie, aby dokonać ostrej restrukturyzacji w tamtejszej, należącej do spółki fabryce. Na miejscu odkrywa jednak, że mieszkańcy tej okrytej śniegiem krainy są - wbrew klimatowi - ciepli, przyjacielscy, uczciwi, pracowici i że zamykając zakład, uczyniłaby im wszystkim wielką krzywdę. Do zmiany jej postawy przyczynia się w dużym stopniu przystojny szef tamtejszych związków zawodowych Ted (Connick Jr.) - podczas zapoznawczej kolacji u asystentki Lucy, Blanche (Hogan), dochodzi między nimi do takiej awantury, że nikt z widzów nie ma wątpliwości, że romans jest po prostu nieunikniony...

Milutka Renee Zellweger jako "korporacyjna suka" mająca z kamienną twarzą wyrzucać setki ludzi na bruk? Och, dajcie spokój, nie rozśmieszajcie mnie. Fabułka jest strasznie przewidywalna, nie lepiej jest z humorem. Najlepszym dowcipem jest porównywanie tej słabiutkiej komedyjki z "Bridget Jones" - człowiek, który wymyślił ten chwyt marketingowy, ma naprawdę odjazdowe poczucie humoru. Powinien zacząć pisać scenariusze.