Służąca ****

PAWEŁ T. FELIS
2009-07-17, ostatnia aktualizacja 2009-07-15 19:38

Chile-Meksyk 2009 (La Nana). Reż. Sebastián Silva. Aktorzy: Catalina Saavedra, Andrea Garcia-Huidobro, Claudia Celedón, Alexandro Goic Mariana Loyola

Filmy
Aż dziw, że Raquel (świetna Catalina Saavedra) przepracowała w domu swoich gospodarzy 20 lat. Wydaje się przecież, że nie znosi swojej pracy, a na dodatek trudno z nią wytrzymać: ma dość podły charakter i uporczywie broni się, by choć przez chwilę się nie uśmiechnąć. A może nie było tak zawsze?

Tytułową służącą poznajemy w momencie, gdy kończy 41 lat i staje przed perspektywą pracy (i życia) z nową pomocnicą, która ma wyręczyć ją w części obowiązków. Raquel reaguje na to agresją i groteskowym buntem: zamyka na przykład przed koleżankami drzwi i udaje, że odkurzała w tym czasie dom. Czy ten teatrzyk tylko po to, by nie oddać "swojego terytorium", czy może po to, by przestać być przezroczystym?

W filmie Sebastiána Silvy nie ma wiecznie niezadowolonych pracodawców (pan domu jest co prawda wyniosły, ale także wobec żony i dzieci) i finansowego wykorzystywania służby - to rodzina Valdesów szykuje przecież dla Raquel tort urodzinowy i oferuje pomoc, gdy kobieta okazuje się chora. A przecież powody, dla których służąca nie radzi sobie z wściekłością wobec całego świata, są poważne: mieszka z Valdesami, gotuje im obiady, sprząta i wychowuje dzieci, ale nie czuje się częścią ich rodziny.

"Dzieci mnie uwielbiają" - zaznacza na wstępie jednej z nowych pomocnic, jakby chciała zaklinać rzeczywistość (w rzeczywistości to właśnie dzieci najbardziej się wobec złośliwości Raquel buntują). O swojej rodzinie mówić nie chce, słyszymy tylko jej rzadkie, zdawkowe rozmowy telefoniczne z matką. Gdy trafia się dzień wolny, nie bardzo wie, co z nim zrobić - przez 20 lat żyła przecież życiem innych. Na swoje dzieci, marzenia, plany i miłości jest już za późno. A może tylko tak się wydaje?

Zaskakującą, stopniową zmianę w bohaterce budzi Lucy - kolejna pomocnica, która mimo młodego wieku dużo widzi i jeszcze więcej rozumie. To właśnie dla Lucy Raquel po raz pierwszy nie będzie opiekunką, sprzątaczką i kucharką. I kiedy w tę bajkową nieco przemianę i przyjaźń zaczynamy wierzyć, reżyser szykuje kolejny zwrot. Happy endu nie będzie, nawet jeśli Raquel przekona się do joggingu.

Zrealizowana z ręki "Służąca" - zabawna, ale w sposób sarkastyczny - urywa się w momencie, kiedy dla bohaterki może zacząć się coś nowego, chociaż wcale nie musi. Raquel nie przymierza się raczej do życiowej rewolucji, ale sprawia wrażenie, jakby wiedziała wreszcie, czego jej brakuje. Nawet jeśli zacznie wieczorami biegać, ten brak pozostanie.