Azjatyckie masywy górskie, pustynny Egipt, paryskie uliczki, a nawet skuty lodem biegun północny - to sceneria kolejnej tryskającej efektami specjalnymi superprodukcji Stephena Sommersa, autora "Mumii". I tym razem dobro walczy ze złem w imię przyszłości świata: dobrzy są członkowie elitarnej wojskowej jednostki G.I. Joe, źli natomiast wojownicy terrorystycznej organizacji Kobra wspierani dodatkowo przez Destro (Christopher Eccleston), nieuchwytnego handlarza bronią, któremu - jak można się spodziewać - G.I. Joe utrze w końcu nosa. W obsadzie Sienna Miller, Dennis Quaid, Adewale Akinnuoye-Agbaje ("Lost") i czeska top modelka Karolina Kurkova, za kamerą Mitchell Amundsen (zdjęcia do takich filmów jak "Transformers" czy "Hannah Montana i Miley Cyrus"), a nad wszystkim producencka ręka Lorenzo di Bonaventury, ojca chrzestnego "Transformers: Zemsta upadłych" .
Dla niektórych brzmi zachęcająco, dla innych - złowrogo. Jaki efekt, nie wiadomo - film wchodzi na ekrany bez pokazu prasowego.