Po śmierci Jacksona media prześcigały się w newsach typu: "Prawdziwy Michael Jackson" - nawet jeśli w kolejnych odsłonach prywatnego życia króla popu mnóstwo było manipulacji. Nie zabraknie jej też z pewnością w "This Is It", dokumencie planowanym jako pożegnalny show Jacksona, do którego ostatecznie nie doszło. Ale fani (a może nie tylko?) i tak do kin się wybiorą, bo wyreżyserowany przez Kenny'ego Ortegę film ma pokazać to, co budzi dziś największe emocje - przygotowania Jacksona do trasy "This Is It", mozolne próby i kolejne etapy tworzenia spektakularnego widowiska.
Na całym świecie film wchodzi do kin 28 października - tylko wybrańcy mieli jak dotąd szansę go zobaczyć. Producenci zachwalają "krystalicznie czysty obraz i dźwięk", efekty 3D i różne inne cuda. To akurat interesuje mnie najmniej, ale do kina pewnie wybiorę się i tak - w końcu Jackson to również kawał mojej chmurno-durnej, nastoletniej młodości.