Disco robaczki ***

PAWEŁ T. FELIS
2010-05-21, ostatnia aktualizacja 2010-05-19 17:32
Disco robaczki
Disco robaczki

Dania, Niemcy 2008 (Disco ormene). Reż. Thomas Borch Nielsen. Dubbing: Tomasz Karolak, Zbigniew Wodecki, Anna Mucha, Tomasz Steciuk, Agnieszka Matysiak

Kolejna animacja o pogardzanych na co dzień zwierzątkach: tym razem dżdżownicach, których życie - jak w przypadku głównego bohatera Bogdana - jest wieczną walką z nieprzyjazną naturą (wspięcie się na drzewo i zerwanie owocu to nie lada wyczyn), ale przede wszystkim z nudą. Na szczęście nawet przeraźliwie staroświeccy rodzice mieli kiedyś młodość - Bogdan odkrywa w starym pudle ojca biurowy spinacz i gramofonową płytę "Greatest Disco Hits '77". A kiedy ją włączy, nie będzie potrafił usiedzieć na miejscu - organicznie wyzwala się w nim potrzeba tańca.

Disco hity budzą zresztą w Bogdanie nie tylko taneczny talent, ale i marzenie o sławie. Wystarczy założyć zespół, zgłosić się na telewizyjny konkurs, wygrać górę pieniędzy i karierę. Nie dość jednak, że o dżdżowniczy zespół trudno (bardzo ponętna - jak na dżdżownicę - Gocha ładnie prezentuje się na scenie, za to śpiewać nie umie za grosz), to jeszcze w telewizji nikt na grające i śpiewające dżdżownice ochoty nie ma. Od czego jednak fantazja i od czego scenarzysta, który nawet głuchej muzycznie wokalistce pozwala zaśpiewać wzruszająco "I Will Survive" i odkryć głos, którego wcześniej w ogóle nie było

Ten sam scenarzysta biegnie zresztą głównie w stronę oczywistego, triumfalnego finału, ale pomysłami nie zaskakuje: są tu jakieś szemrane, śpiewająco-zwierzęce gwiazdy i podli ludzie, którzy chcą tylko dżdżownice wbić na haczyk i zawiesić na wędce, ciągle coś komuś spada i ciągle coś się tłucze (gdy po raz pierwszy śpiewa Gocha, pokój zmienia się w ruinę). Monotonne to mocno, ale trzecia gwiazdka należy się za nieźle zaaranżowaną muzykę - nawet jeśli sekwencje z disco (i funky) hiciorami są nieco przydługie, bez nich oglądanie "Disco robaczków" byłoby naprawdę męczące.