Projekt dziecko, czyli ojciec potrzebny od zaraz *

PAWEŁ T. FELIS
2010-08-06, ostatnia aktualizacja 2010-08-06 09:50

Polska 2010. Reż. Adam Dobrzycki. Aktorzy: Dominika Ostałowska, Zbigniew Zamachowski, Tomasz Karolak, Cezary Kosiński, Ewa Ziętek, Marcin Sztabiński, Michał Koterski

ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Dawno już przestało dziwić, że Polski Instytut Sztuki Filmowej wspiera kiepskie filmy, ale dofinansowanie "Projektu dziecko " (milion złotych!) jest kpiną skrajnie perwersyjną. Z którejkolwiek strony na tenże "Projekt " by spojrzeć, nazwać go filmem nie sposób - to raczej arogancki popis dumnej z siebie amatorszczyzny, "Klan" w wersji pełnometrażowej, bełkotliwa hucpa, za którą - nie wiedzieć czemu - nikt jeszcze nie karze.

Fabularnie rzecz dotyczy długo czekającego na potomstwo małżeństwa (Dominika Ostałowska i Zbigniew Zamachowski), które szykuje się do in vitro i szuka dawcy. Nie w banku spermy, bo nigdy nie wiesz, na kogo trafisz, ale wśród znajomych - pod uwagę brany jest gej rzeźnik (Karolak), nieuleczalnie cierpiący na depresję pantoflarz (Sztabiński), a także namolnie promowany przez teściową (Ziętek) żołnierz wariat (Kosiński). Poszukiwania zmieniają się w gadanie, namolne paplanie w salonach i kuchniach, przy stole i łóżku, które pewnie miało być zabawne, ale nie wyszło.

W ogóle nic twórcom nie wyszło - aktorzy grają, jakby odrabiali pańszczyznę (wyróżnia się Zbigniew Zamachowski, ale w takich warunkach i De Niro byłby bezradny), autor zdjęć ćwiczy cierpliwość widza, stosując rozwiązania rodem z "Na Wspólnej", a scenarzysta nie próbuje nawet wyjść poza konwencję żenady. Wszystko - poza profesjonalnie zrobioną czołówką - przypomina offową produkcję kolegów z blokowiska, którzy skrzyknęli się i w dwa dni zrobili coś na kształt filmu. Lekarz potrzebny od zaraz.