Widziałem. Polecam. Film pokazuje o czym naprawdę jest książka Masłowskiej, czyli o powstawaniu literatury i o tym, jak w dzisiejszym świecie miesza/myli się w mediach autora z jego własną książką. A na koniec jest też o grotesce, którą produkują wspomniane media w skrótowym przekazie serwując prostym umysłom skomplikowane rzeczy. Szyc rewelka. Bohosiewicz wspaniała. PS. Nie jestem inteligentny. Kłamałem.









