Dziwny film, mocno wybujały. Obiecuje znacznie więcej niż dostarcza. Ani Genua nie jest taka okropna jak ją tu malują, ani prozaiczne życie nagle osamotnionego rodzica nie jest takie straszne jak tu malują, ani nowa partnerka dla wdowca nie jest taka grzeszna jak chciano by ją tu widzieć. I wszystko to ogląda się bardzo ciężko i męcząco (dosłownie męcząco, bo kamera jednak za bardzo trzyma się bohaterów). Za wiele tu hałasu o nic.









