Zacznê od tego, ¿e autentycznie ba³am siê w kinie. W³oskie lato nie tylko z ciep³em, s³oñcem i flirtem radosnym kojarzyæ siê musi. A Genua nie tylko z monumentaln± architektur±. Rodzina za¶ nie tylko z sielskimi obrazkami nawet je¶li dwie córki piêkne jak z obrazka. I tak nie dzieje siê w Genui. Bo strata ¿ony i matki oraz niewypowiedziane poczucie winy musi przynie¶æ gorzkie owoce. I uciec nie ma dok±d. Ani elfowo piêkna Kelly nie zag³uszy my¶li coraz to nowymi randkami ani Joe rzucaj±c siê w wir akademickich zajêæ nie s± w stanie powstrzymaæ nocnego krzyku Mary. Zreszt± to Ona w³a¶nie, najm³odsza, wydaje siê byæ najbardziej ¶wiadoma ca³ej sytuacji. Normalna, powolnie tocz±ca siê akcja. W tle ¶wietna w³oska rodzina, muzyka i spotkania z duchem. I coraz wiêcej dusznej atmosfery i uliczki, które mog± przestraszyæ. I zagubienie, samotno¶æ... Jednak zanim ujrzymy napisy koñcowe zd±¿ymy nabraæ otuchy. Ja nabra³am.









