Gazeta.pl > Film >  Recenzje Repertuary Zwiastuny Księga ocalenia Recenzja

Recenzja Księga ocalenia

31.01.10, 00:41

Po czym poznać, że w Stanach wciąż jest kryzys? Ano po tym, iż teoretycznie dobrzy aktorzy rozpaczliwie łapią się byle fuch, a same filmy cierpią na pokaźny deficyt pomysłów na sensowną historię. Nie wiem o co w tym filmie chodziło bo jeśli w ogóle był tam jakiś przekaz to wybitnie podprogowy. Śmiem twierdzić, że nie tylko ja, bo nie widział tego ani reżyser, ani scenarzysta, ani też nikt z obsady, dźwiękowcy, oświetleniowcy, charakteryzatorzy, statyści i Bóg jeden wie kto się tam jeszcze przez produkcję przewinął. Mniejsza o farmazony i filozoficzno-refleksyjne wynurzenia zawarte w filmie - ta produkcja jest beznadziejnie niedefiniowalna. 118 minut filmu można streścić w następujący sposób: Postapokaliptyczna wizja świata, w którym jeden facet coś tacha, drugi tego chce i dostaje, ale jak się potem okazuje to w sumie nie do końca dostał, chociaż obiektywnie mu się udało, a ten pierwszy i tak wyszedł na swoje. Załapaliście? Opis w sam raz do programu TV za 1,49 zł.

Zobacz także

Premiery tygodnia
Newsletter

Zamów informacje o premierach tygodnia na swój adres e-mail. Zobacz przykład

Wybierz recenzję tygodnia: