Mocny, poruszający film o dojrzewaniu 'trudnej' nastolatki napędzanej własną wewnętrzną energią do poszukiwań swojego miejsca w życiu. Mia nie stara się przypodobać, jej bunt jest wprost proporcjonalny do jej wrażliwości i choć dziewczyna pozbawiona jest pozytywnych wzorców można autentycznie uwierzyć - ja uwierzyłam - że odnajdzie dla siebie właściwy azymut. I paradoksalnie niełatwe doświadczenia będące konsekwencją fascynacji kochankiem matki zdają się - po wyzbyciu się złudzeń - czynić ją silniejszą.









