Kino irańskie zasługuje na uwagę już choćby przez swoją egzotykę. Pomijając produkcję dla Europejczyka egzotyczny jest też temat filmu, a różnice kulturowe przepastne. I przy tych wszystkich "ciekawostkach" oglądamy film najwyższej klasy, wciskający w fotel. Nastrój sączący się z ekranu jest niby sielankowy ale z każdą chwilą wiemy że coś jest nie tak (wg mnie nastrój ma coś wspólnego z Pikniku pod wiszącą skałą) Bohaterowie gubią się w plątaninie kłamst i niedomówień. Nikt nie jest niczego pewien, po obu stronach ekranu.









