Mysle, ze ten film docenia glownie osoby, ktore nie musza czytac napisow, ktore rozumieja kazdy niuans jezykowy, a ja do takich naleze. Jest bardzo teatralny, oparty na swietnie napisanych dialogach. To nie jest film jednego aktora. Kazda rola jest swietna. Nie trzeba rozumiec matematyki zeby wzruszyc sie tym filmem, ktory jest przede wszystkim opisem wielkiej milosci i poswiecenia. Sytuacja opisana w filmie jest wyjatkowa zwlaszcza w warunkach amerykanskich gdzie wiekszosc ludzi nie zajmuje sie chorymi rodzicami, ale "oddaje" ich do roznych instytucji.









