Mocno absorbujący uwagę i wymagający film, co nie oznacza, że nie ma tzw. akcji. Jack Nicholson gra tutaj prywatnego detektywa, który przyjmuje zlecenie w celu podglądnięcia zdrady. To staje się okazją do rozwinięcia akcji w wielość wątków i skomplikowane nici. W pewnym momencie nie wiadomo, o co chodzi, lecz klimat czarnego kryminału i zwroty akcji powodują zainteresowanie filmem. Film dostał Oskara za scenariusz i kilka nominacji, co dobrze świadczy o jurorach, bowiem docenili dzieło ambitne. Ja też doceniam, lecz nie tak mocno, bowiem zabrakło mi „czegoś”. Głębszej metafory, może sensu... Mimo to pięć !






