czytam opinie krytykow i nie moge uwierzyć arcydzielo, itd ogladalem ten film 2 tygodnie temu na pokazie przedpremierowym w Krakowie i do arcydziela to mu na pewno daleko dla mnie rola Szyca duzo słabsza od Symetrii (pomijam jego pajacowate zachowanie po filmie - zdania porządnego nie potrafił nawet sklecić za to debilne wypowiedzi jak w tok szolach rozmaitych i owszem) im dalej tym coraz większe zamieszanie i nie wiadomo o co chodzi i do czego film prowadzi u Lyncha tez nie wiadomo o co chodzi a jakos calosc dobra zachwyt pewnego krytyka nad scenami walki zerżnietymi żywcem z Matrixa niezrozumialy- wtórne to przecież ksiazka mi sie podobala - film nie Szyc zupelnie nie oddal frazy Maslowskiej - trudne zadanie, ale mu nie sprostał zdecydowanie najlepsza Sonia Bohosiwicz sama autorka dramatycznie słaba zwlaszcza dykcja - kto zrozumie co mowi w filmie temu gratuluje a samo przedstwienie procesu tzw. tworzenia dęte film ma niezle fragmenty a jako calość słabo









