Klasyka produkcji dla małoletniego widza Klasyka w zakresie przesłania i morału. W formie natomiast, rzecz świeża i oryginalna. W odróżnieniu od bohaterów typu Superman który jest po prostu super i może wszystko, oraz od bohaterek typu Barbie których cała wartość polega na tym by być piękną (a głównie niezdrowo chudą!)ci tutejsi bohaterowie są tak zwyczajni i "nie-fajni" że każdy młody człowiek nie musi koniecznie stać się jednym z nich. A jednak ta nie-fajna para, fajtłapowatego tłuścioszka i zgryźliwego starca pokazuje się z całkiem dobrej strony i da się ją polubić! A poza tym jakie ma przygody!!! Dodatkowym miłym akcentem jest powrót do korzeni Disney'a, czyli do ilistracji muzycznej posiłkującej się klasycznymi kawałkami muzyki poważnej. W Odlocie bardzo zgrabnie ten powrót przemycono. (i na marginiesie: ludzie! błagam o nieco wstrzęmięźliwości w posługiwaniu się rubasznym śmiechem! Owszem, film jest zabawny ale bez przesady...na moim seansie od pewnego momentu jako główna bohaterka występować zaczęła pani siedząca jakieś 5 rzędów przede mną(zaręczam że ten śmiech słyszalny był w kazdym zakątku sali). Moje dziecko zaczęło bardziej interesować się dziwnym zachowaniem tej pani niż tym co na ekranie)









