Słaby film. Ale reżyser jeszcze młody. Dajmy mu czas. Najlepsze filmy robi się będąc już dojrzałym człowiekiem...
Gazeta.pl > Film > Recenzje Repertuary Zwiastuny Persona Non Grata Recenzje
Wiktor - ambasador Polski w Urugwaju, dawny działacz pani "S" - nagle traci żonę. Na ten trudny okres w jego życiu nakładają się też inne problemy - osobiste, zawodowe, ideowe. To film o człowieku wrażliwym i wartościowym, ale niestety także zagubionym i niespełnionym, który nie tyle chyba dla MSZ, co sam dla siebie staje się persona non grata. "nie o takego Wiktora" walczył. Film z pewnością wart obejrzenia, wiele w nim prawdy i autentyzmu uczuciowego, sporo też niestety fałszywych tonów i niespójnośći, na które wskazuje także recenzja PFelisa. W Wenecji takie "nagięcie" tonacji może nie być zauważalne. Ale jesteśmy w Polsce. Dla mnie rozmowy "rozrachunkowe" dawnych działaczy są absolutnie sztuczne i niestrawne. Podobnie wątek hotelowy. Zapasiewicz w głównej roli dobry i autentyczny, choć niestety - jako postać pierwszoplanowa załapuje się zarówno na te lepsze, jak i gorsze momenty filmu. No i toczy dziwne dialogi od czasu do czasu. Najlepsi - Michałkow i Jerzy Stuhr - prawdziwy mistrz, koronkowa rola, żaden grymas, żadne spojrzenie nie są przypadkowe. Padam do nóżek :) I jeszcze o szczegółach: Oksana to postać przywołująca (fizycznością i obcym akcentem) Nelly z "Barw ochronnych" (Christine Paul-Podlasky w tej roli, najlepiej znana z "Misia").Widocznie reżyser ma słabość do tego typu pań. Widza raczej rola Oksany nie ma szansy przekonać, podobnie jak Waldemara, jej małżonka (Andrzej Chyra). Dodatkowo - czy jego nieodzowność na placówce w Urugwaju nie wydaje się zagadkowa? Oraz (na marginesie filmu) refleksja natury ogólnej nad życiem dyplomaty - przedstawionym, jak sądzę wiernie, wszak jako konsultant filmu a na ekranie - statysta z lotniska - pojawia się były ambasador RP w Urugwaju, Jarosław Gugała. Nie jest źle być ambasadorem, sympatyczna synekurka moi drodzy!!
Reżyser miał wszystko co najlepsze - genialnych bądź wybitnych aktorów, świetnego operatora, rewelacyjne wnętrza i plenery... Miał też własny scenariusz, niby nienajgorszy, ale jednak dość toporny. Dobry na sztukę teatralną, a nie na film - zbyt statyczny, niezbyt zaskakujący fabułą (zwłaszcza dla obeznanych z wcześniejszymi dokonaniami Zanussiego), z miejscami drewnianymi dialogami i -ogólnie- brakiem mistrzowskiego polotu i przysłowiowej iskry Bożej. Cały film jawi się jako przyzwoita rzemieślnicza robota, którą ratują aktorzy - najlepsi z najlepszych w swoim fachu. Nie jest to absolutnie knot i dzieło warto obejrzeć, ale pozostawia uczucie niedosytu. Zobaczymy, co teraz Zanussi nakręci z Dodą... ;-)
przereklamowny. Krzysztof Zanudzi chciał (chociaż kto go tam wie) zrobić film o przemijaniu i rozczarowniach, o trzymaniu się ideałów dać znanego zagranicznego aktora i wszystko umieścić w intrygującym światku dyploamtów, ale wyszło takie nie wiadomo co. Trochę tego, trochę śmego i się rozmyło. Pochwalić można tylko aktorów, zwłaszcza karierowicza Chyrę i szuję Sthura.
Ten film to przykład na to, że nie wystarczy grupa świetnych profesjonalistów by powstał obraz interesujący. Taki z pozoru wydaje się film Zanussiego (twórcy wspaniałych Barw Ochronnych, Kontraktu, czy też Życia jako...), niestety w pewnym momencie intryga zaczyna męczyć. To co z początku wydawało się interesujące schodzi niestety na drugi plan, by potem pojawić się pod jego koniec. Środek filmu wypełnia niezbyt ciekawa intryga moralno-szpiegowska. Nie zabrakło w filmie znakomitych kreacji aktorskich - Zbigniew Zapasiewicz jest naprawdę rewelacyjny !!! I tak na dobrą sprawę tylko dla tego popisu warto ten film obejrzeć.
Dramat
Reż. John Madden
Wyst. Gwyneth Paltrow, Anthony Hopkins
Dramat
Reż. Xawery Żuławski
Wyst. Marcin Brzozowski, Sławoj Jędrzejewski, Grzegorz Borek
Dramat
Reż. Greg Zglinski
Wyst. Aurelien Recoing, Gabriela Muskała, Marie Matheron
Dramat
Reż. Justin Lin
Wyst. James Franco, Tyrese, Jordana Brewster
| 1 | dorotaniejest | HELL | 1 głos |
| 2 | dorotaniejest | Nietykalni | 1 głos |