Mnie ten film poruszył. Przesiąknięty surrealistycznymi fantazjami dziewczynki kojarzącymi mi się ze scenami z filmu "Cela". Nie jest to ani Spiderman ani familijne kino Alicji w krainie czarów. Film zdecydowanie dla starszej widowni która załstanowi się przez moment nad symboliką tego co widzi. Brutalność była w tym filmie niezbędna żeby pewne rzeczy opowiedzieć. (a te komentarze że nie tak sobie rozciął bo popłynęło za mało krwi... ech.. a nie zauważyłeś że to nic w porównaniu z tym że wróżki nie istnieją? - to dopiero jest nieścisłość!) Film jest o tym że dziecko nie potrafi zrozumieć przerażającej rzeczywistośći, to dla niej niewyobrażalne, nierealne że człowiek potrafi "zakatrupić" człowieka wręcz tak nierealne jak świat baśni w który ucieka.. stąd ten świat elfów.. do końca niewiemy czy faun jest dobry czy zły.. naiwne dziecko wykonuje wszystkie jego polecenia.. jak filmowy ss-man tylko że jego polecenia są inne - koniec jest ten sam, doprowadzenie do śmierci.. dlatego uważam że film jest głeboki i z przesłaniem.. polecam, choć nie obiecuję dobrego humoru po wyjściu z kina, to film z którego wychodzi się z problemem do przemyślenia.. pozdrawiam.









