Gazeta.pl > Film >  Recenzje Repertuary Zwiastuny Katyń Recenzje

Recenzje Katyń

  • Sortuj wg.
  • oceny przydatności
  • daty
21.09.07, 07:26

Film wart 2 godzin spędzonych w kinie. Wpływa na emocje, po wyjscu z projekcji jakos dziwnie pałam niechecią do Sowietów za to co zrobili. I właśnie tych Sowietów nie lubie najbardziej. W filmie (ale moge się mylić oczywiści) "Sowieci" atakują, nadciągają, aresztują itd., nie słyszałem ani jednego określenia typu Rusek, Bolszewik... Zwłaszcza na początku wydaje sie taki sztuczne i literacko poprawne. Film zawiera też wstawki dokumentalne, które nadają wartości ale też, wprowadzaja pewne odprężenie, wydaje się że siedzimy w domu jemy popcorn i oglądamy Discovery. Napiecie gdzieś ucieka, choc film w połowie trzyma w napięciu tu mamy czas zeby sobie ziewnąć. FINAŁ: mówiono o zbrodni katyńskiej ale nikt sobie tego nie uzmysławiał,nie wyobrażał, dzięki Wajdzie człowiek na własne oczy zobaczył jaką podłość i zbrodnialstwo chaciano zatuszować... tylko 3 popcorny bo jeśc ich w kinie nie wypada.

18.09.07, 23:22

Właśnie wróciłam z pokazu filmu... wzruszenie i niedowierzanie, podziw... Trzeba zobaczyć ten film...

24.10.07, 22:47

Duże rozczarowanie. Dialogi niesłychanie koturnowe, do tego stopnia, że czasem śmieszą. Nienaturalne reakcje psychologiczne postaci, brak fabuły, apologia pustych gestów - co ciekawe za komuny w "Dantonie" Wajda wykpił takie postawy m.in. w scenie kolacji, na którą Danton zaprosił Robespierre'a a za PiSu warto ginąć za zerwanie plakatu. Na okrasę ostatnia scena rozstrzeliwania polskich oficerów brutalniejsza niż większość amerykańskich tanich jatek. Nie widzę żadnego powodu dlaczego tylekroć powtarzane są tak brutalne obrazy. Nie rozumiem jak można tak wysoko oceniać ten film nie dostrzegając dziesiątek oczywistych nieporadności. Pamiętacie scenę przeworzenia nagrobka na cmentarz. Jak się wydaje dość długo idące razem siostry nie zdążyły sobie wyjaśnić co jedna z nich chce zrobić z przeworzoną na grób brata płytą nagrobną ? Cały film to jedno wielkie pasmo tego rodzaju nielogiczności.

24.09.07, 10:48

Zadziwiające jest to, że nawet tu, w tych recenzjach wypływają typowo polskie zachowania. Wieczne malkontenctwo, niezadowolenie ze wszystkiego, broń boże przyznanie racji komuś innemu. "Film jest słaby", "marnizna" etc. Oto co pozostaje w głowie po przeczytaniu tych kilku recenzji.. A może po prostu, zapytajcie się rodzin ofiar katyńskich co sądzą o tym filmie.. Prawda jest taka, że to Oni mają największe prawo głosu. Moim skromnym zdaniem, powinno pokazywać się ten film na wszelkich festiwalach świata, tak, aby jak najwięcej osób mogłoby zobaczyć jaka jest historia naszego narodu.. Dla mnie - film WYBITNY, choć to i tak zbyt "małe" jego określenie. Najlepszy polski, w całej kinematografii polskiej.

21.09.07, 23:11

film sam w sobie niespojny, duzo niepotrzebnych w odczuciu widza watkow. nie wzruszyl, raczej wywolywal salwe okraszonego ziewaniem znudzenia. drewniana gra aktorek mocno razi. dialogi bezsensownie wplecione w niewiele majace wspolnego z caloscia sceny. jedyne co zrobilo na mnie wrazenie to ostatnie kilkanascie minut. przeciez o to w tym filmie chodzilo, nieprawdaz? byc moze autorzy chcieli na zasadzie kontrastu podniesc poziom adrenaliny w widzach, jesli tak to akurat ten cel zostal osiagniety. z drugiej strony czego sie mozna bylo spodziewac. ciezko opisac tak potwornie niezrozumiala dla zwyklego smiertelnika zbrodnie, wymyslona notabene przez czlowieka.

21.09.07, 10:54

Film niestety jest średni. Żadne wybitne dzieło, jak niektórzy twierdzą. Ważny temat, ale ogląda sie go jak teatr telewizji a to w dzisiejszych czasach razi.

30.09.07, 20:31

[...] Superprodukcja jest nijaka. Rozmawia się tam o niczym. Pokazuje dużo nieznaczącego, ale jak już pada pytanie natury egzystencjalnej, to słychać jęk, bo ono nie jest na wytrzymałość normalnego i zrównoważonego człowieka. Nie jest nawet na jego zainteresowanie, jednak bohater nie jest zwykłym człowiekiem lecz Wallenrodem. Właściwie to trudno nam pisać, bo z całego filmu pamiętamy kilka scen po wyabstrahowaniu zupełnie ze sobą niepowiązanych, a reszta jest tak żadna, że z pamięci umyka. A wszystko po to, żeby w ostatniej scenie wziąć widza żywcem i zmrozić go, fundując mu wyciskacz łez w postaci rozwalania czachy oficerom nad dołami pełnymi jeszcze ciepłych trupów, jeśli trzeba dla pewności dobijanych bagnetem, zanim spycharka wyrówna teren. Jak ktoś za 10 lat zapyta czy widzieliśmy "Katyń", to pomniemy rzeź i odpowiemy twierdząco. Tylko czy będziemy pamiętać, kto do kogo i dlaczego strzelał, po co i jak maskowano tę zbrodnię? Niekoniecznie!

27.09.07, 00:50

Przejmujący... W wielu momentach płakałem...szczególnie w trakcie oglądania ostatnich sekwencji,chyba nie znajdzie się widz na,którym sceny samego mardu katyńskiego nie zrobiłyby wrażenia...

26.09.07, 08:37

To czy warto obejrzeć Katyń zależy od odpowiedzenia sobie na pytanie: czy ja w ogóle chcę obejrzeć film poświęcony tej tematyce? Jeśli cię to nie interesuje, nie uważasz, że należy rozgrzebywać stare rany, odgrzebywać ten temat, nie wzrusza cię historia, nie idź, bo pójście pewnie nic nie zmieni a jeżeli już, to pewnie na gorsze. Nie sugeruj się opiniami innych, nie ulegaj temu, że inni idą i innym naporom. Zdecyduj sam(-a)... Ja poszłam, byłam, widziałam, bo... lubię czytać, oglądać, słuchać o czasach wojny. I się nie roczarowałam, choć są zarzuty, że to komercja itp... Nic bardziej mylnego... Piękny, "spokojny" film z ujmującą muzyką. Dziś mija tydzień od dnia, w którym go obejrzałam a on wciąż tkwi w moich myślach. Tak naprawdę dotarło do mnie, co tak naprawdę się stało tam w Katyniu i co się działo potem. Rzeczywiście 10 ostatnich minut filmu robi mocne wrażenie, ale żadna minuta filmu nie jest stracona, nie ma dłużyzn... toczy się życie i to życie właśnie zostało pokazane w filmie, normalne codzienne życie ludzi w oczekiwaniu na wieści o bliskich. Pewnie większość z nas ma kogoś w rodzinie, kto coś wie o Katyniu z autopsji, otarł się o niego, stał obok kogoś, kto został zabrany do Katynia... Historii nie zmienimy, ale możemy ją poznać. Film ukazuje problem, pokazuje historię. Szczerze polecam jego obejrzenie, bo naprawdę warto... i nie dlatego, że jest w nim tyle "gwiazd" polskiego ekranu, bo tak naprawdę żadna rola nie jest główna, wszystkie są ważne. Fantastyczna rola Englerta jako generała... starzł w dziesiątkę... ten jego spokój i powaga. Stenka rewelacja jako Generałowa...Ostaszewska i Żmijewski bardzo dobrzy, nawet muszę chylić czoła Małaszyńskiemu, za którym nie przepadam... Brawo! Zdecydujcie sami... ja na pewno kupię ten film na DVD do domowej biblioteki.

24.09.07, 22:07

Dobry film edukacyjny, na jaki można np. prowadzać młodzież licealną.Ewentualnie do pokazywania obcokrajowcom. Mierny film dla nieco starszego, polskiego widza, którego moze razić powierzchowność.

Zobacz także
  • Uwikłani

    Dramat

    Reż. Tom Kalin

    Wyst. Julianne Moore, Stephen Dillane

  • Aleja gówniarzy

    Dramat

    Reż. Piotr Szczepański

    Wyst. Marcin Brzozowski, Ewa Łukasiewicz

  • Niczego nie żałuję

    Dramat

    Reż. Olivier Dahan

    Wyst. Marion Cotillard, Sylvie Testud

  • Irina Palm

    Dramat

    Reż. Sam Garbarski

    Wyst. Marianne Faithfull, Miki Manojlovic

Premiery tygodnia
Newsletter

Zamów informacje o premierach tygodnia na swój adres e-mail. Zobacz przykład

Wybierz recenzję tygodnia: