Gazeta.pl > Wiadomości filmowe >  teksty

Idealni filmowcy dla polskiego widza?

Idealny facet dla mojej dziewczyny

Idealny facet dla mojej dziewczyny - najnowszy film duetu Andrzej Saramonowicz - Tomasz Konecki wchodzi do polskich kin 30 stycznia. Bez pokazu prasowego, bo i po co, skoro Konecki i Saramonowicz, jak sami przyznają, filmy robią dla widzów, a ci - co pokazał Testosteron i Lejdis - na ich filmy chodzą tłumnie i z ochotą.

Rekomendacją tyleż wystarczającą, co bezpieczną, bo odsyłającą potencjalnego widza do terenów znanych, a co ważniejsze - lubianych ma być w przypadku "Idealnego faceta..." hasło: 'film twórców " Testosteronu" i "Lejdis". Nie "Ciała" (2003) i nie - broń Boże! - "Pół serio" (2000, któż jeszcze pamięta wspólny debiut fabularny Koneckiego i Saramonowicza?), ale 'największych polskich hitów kinowych ostatnich lat'. Gdyby jednak i taka zachęta nie wystarczyła, w zanadrzu mamy obiecującą zapowiedź komedii nieobyczajnej, a jakby i tego było mało - wymowny (aczkolwiek w niezbyt dobrym guście) plakat reklamujący film. Co bardziej rozochoconych (tudzież zbulwersowanych i pruderyjnych widzów) spieszymy uspokoić: "Idealny facet dla mojej dziewczyny" to w istocie 'romantyczna historia o tym, jak wielką siłę ma miłość od pierwszego wejrzenia'.

A to wszystko w feministyczno-katolickim sosie, w którego wielkich tłustych okach jak w zwierciadle odbija się Polska radykalizmami targana. Ironizuję, owszem. Co nie znaczy wcale, że na film nie czekam i że filmu z założenia, takiego czy innego, nie obejrzę. Zastanawiam się jedynie, zupełnie abstrakcyjnie i z niejaką ostrożnością, czego po najnowszej realizacji Koneckiego i Saramonowicza można się spodziewać?

 

 

Tomasz Konecki i Andrzej Saramonowicz to już właściwie kino autorskie. To określenie, nazbyt chętnie utożsamiane z kinem nudnym i trudnym, a więc pewnie ukochanym przez krytykę, wcale nie jest tu nadużyciem. Nie jest też żadną nobilitacją. 'Autorskość' kina Koneckiego i Saramonowicza tkwi w specyficznym stylu ich filmów, na który składa się nieco abstrakcyjny humor, akcja oparta zazwyczaj na dialogu, epizodyczność, przyjemność gmatwania losów swoich bohaterów, żonglowanie postaciami, świetny na ogół dobór aktorów, sprawdzonych i stale z Koneckim i Saramonowiczem współpracujących oraz brak zahamowań przy poruszaniu tematów tabu.

Wykładnią tego stylu w jego najlepszym wydaniu było "Ciało". Film, mimo pewnych niedostatków i pomijając kontrowersje wokół domniemanego plagiatu, świeży i bezpretensjonalny, absurdalny w dowcipie, chwilami wręcz surrealistyczny. To komedia, która nie starała się na siłę schlebiać takim czy innym gustom ani środowiskom; w której czuło się lekkość uwolnienia od presji opinii i krytyki, widzów i oglądalności. "Ciało" to przede wszystkim film, który zgrabnie omijał pułapki moralizatorstwa, taniego poradnictwa i pseudoprzenikliwych diagnoz społeczno-obyczajowych, czego niestety nie da się powiedzieć o dwóch następnych filmach Saramonowicza i Koneckiego.

 

 

"Testosteron", a w szczególności "Lejdis" to filmy schizofreniczne: desperacko miotające się między ambicją tragikomicznych męsko-damskich refleksji spod znaku kina Woody'ego Allena a stereotypowym polskim rajem "Magdy M.", gdzie wszystko musi mieć swój sens i cel, najczęściej rodzinno-prokreacyjny. Gdzieś jeszcze, może w dialogach, może w konstrukcji filmów, może w 'lejdisowym' duecie Szyc-Więckiewicz pobrzmiewa echo stylu, który dzięki "Ciału" stał się znakiem rozpoznawczym kina Koneckiego i Saramonowicza. Stylu, z którego teraz pozostał już chyba tylko cięty dowcip, a bezinteresowny absurd powoli zmierza ku powierzchownej karykaturze.

Oczywiście patrząc na "Lejdis", doceniamy odwagę w mówieniu o seksie czy przekraczaniu granic, o których serialowym bohaterkom nawet się nie śniło. O ile jednak tytułowe lejdis granice, najczęściej moralne i obyczajowe, chętnie i często przekraczają (np. Korba zmieniająca mężczyzn jak rękawiczki, Łucja dająca się uwieść swojemu byłemu uczniowi pod pomnikiem szkolnego patrona itd.), to ani to na poważnie, ani do końca i ostatecznie nie jest. Szczególnym przykładem jest tu historia Korby, jakby żywcem wyjęta z psychoanalitycznego bryku.

 

 


Konecki i Saramonowicz poruszają się nadal w obrębie 'swojej' stylistyki dowcipu, ale sięgają po tematy ważniejsze i głębsze. Takie, które mają potencjał i siłę przekazu, z którymi polska widownia - damska ("Lejdis") i męska ("Testosteron") mogłaby się identyfikować. Niestety gdzieś w tej próbie pogodzenia ze sobą sprawdzonej już konwencji komediowej i serialowo-społecznych pretensji gubi się świeżość i autentyzm, a pojawia niezamierzona trywialność. I nie chodzi wcale o to, że jak jest o życiu, to ma być poważnie i najlepiej smutno. Niech będzie zabawnie, śmiesznie, ale głęboko i z sensem. 

Najgorsze, że w ostatnich filmach Koneckiego i Saramonowicza zaciera się powoli granica między tym, co na serio a tym, co dla żartu; efektowna żonglerka banałem i stereotypem (płci/ roli społecznej/ typu osobowości) zastępuje przenikliwość obserwacji: gotowa odpowiedź pojawia się tam, gdzie jeszcze nie zdążyliśmy sformułować właściwego pytania.

 

 

Jeśli czegoś się obawiam w przypadku "Idealnego faceta..." to właśnie takiego pomieszania ciężaru gatunkowego przekazów, szczególnie, że film dotyka (a w zasadzie czyni z nich oś fabularną konfliktu) kwestii stosunkowo drażliwych, a przy tym szczególnie podatnych na stereotypizację i strywializowanie: sfery religii i seksu, katolicyzmu i feminizmu, odmienności seksualnej i miłości. Do kina jednak pójdę. Z nadzieją, że nowy film Saramonowicza i Koneckiego nie zaplącze się znów w konwencji i wyśmiewając stereotypy, radykalizm i polski absurd, nie stanie się ich niechlubnym filmowym pomnikiem.

 

 

Paulina Kwas

WSZYSTKO O "IDEALNYM FACECIE DLA MOJEJ DZIEWCZYNY"

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Najnowsze
KONKURS

KONKURS

Wygraj płytę z muzyką z filmu ...

jsdfh

jsdfh

dhffg ...

Wycieczka po filmowych miejscach

Wycieczka po filmowych miejscach

Gdzie powstała słynna scena z, ...

Regulamin

Przeczytaj uważnie ...

Rodzina to wielkie puzzle

Rodzina to wielkie puzzle

Czy pudełko z tekturowymi elem ...

Najczęściej komentowane

SŁUCHAJ MUZYKI ZA DARMO